Visikid

Tworząc Visikid mieliśmy przed oczami szeroką, ruchliwą ulicę w wielkim mieście. To jest Internet. Żaden rozsądny rodzic nie zostawi tam dziecka samego na środku skrzyżowania. Będzie objaśniał mu, jak działa sygnalizacja, do czego służą pasy na jezdni, na co należy uważać. Najpierw będzie przechodził z dzieckiem przez jednię, trzymając ja za rękę. Później pozwoli mu przejść samodzielnie, ale będzie patrzył, czy maluch na pewno stosuje się do wszystkich zasad. Dobrzy rodzice wiedzą, że trzymanie dziecka w klatce nie jest sposobem na nauczenie go bezpieczeństwa na drodze. Dlatego Visikid niczego nie blokuje ani nie zabrania. Pozwala tylko sprawdzić, czy dziecko zachowuje się tak, jak je nauczyliśmy. Kiedy już upewnimy się, że dziecko zasługuje na to zaufanie, można z czystym sumieniem przestać patrzeć.

Więcej informacji o projekcie na stronie www.visikid.pl